Jerozolima

Wtorek spędziliśmy w Jerozolimie. Podróż po mieście zaczęliśmy od Góry Oliwnej. Pierwsze kroki skierowaliśmy do kościoła Pater Noster, który jest usytuowany tuż obok groty, w której Jezus uczył uczniów modlitwy „Ojcze nasz”. Na ścianach dziedzińca świątyni i w samej świątyni znajduje się ponad 180 ceramicznych tablic, na których w różnych językach napisana jest modlitwa „Ojcze nasz”.  Z tego miejsca przeszliśmy na punkt widokowy na szczycie Góry Oliwnej, aby stamtąd podziwiać cudowną panoramę starej Jerozolimy i odbijającą się w promieniach słońca kopułę meczetu Al-Aksa.

Kościół Pater Noster

Kościół Pater Noster – tablica z modlitwą “Ojcze Nasz” w języku polskim

Czekałam na ten moment … zawsze chciałam zobaczyć na własne oczy ten urzekający swym pięknem widok.

Meczet Al – Aksa, panorama z Góry Oliwnej

W oddali rysowała się również kopuła bazyliki Bożego Grobu, do której mieliśmy dotrzeć wieczorem na prywatną adorację i modlitwę przy Bożym Grobie. Na zboczu Góry Oliwnej znajduje się największy na świecie cmentarz żydowski. Chrześcijanie, wyznawcy islamu i judaizmu uważają, że to właśnie tutaj nastąpi Dzień Sądu Ostatecznego i przyjdzie Mesjasz, który przekroczy Dolinę Cedronu położoną pomiędzy Górą Oliwną a Wzgórzem Świątynnym i wejdzie przez Złotą Bramę do Jerozolimy. Na zboczu Wzgórza Świątynnego usytuowane są dwa inne cmentarze, chrześcijański i muzułmański.

Dolina Cedronu

Podobny obrazek powrócił do mnie z pielgrzymki do Sanktuariów Bałkańskich, gdzie na jednym wzgórzu i praktycznie na jednym ogromnym cmentarzu w Sarajewie, znajdowały się groby katolików, muzułmanów i prawosławnych. U Boga wszyscy jesteśmy równi.

Z Góry Oliwnej Drogą Niedzieli Palmowej udaliśmy się w stronę Doliny Cedronu, odwiedzając po drodze inne ważne miejsca i świątynie związane z osobą Jezusa i Maryi. Mieliśmy ogromne szczęście, gdyż po drodze mogliśmy zajrzeć do prawosławnej rosyjskiej cerkwii św. Marii Magdaleny, do której bramy na co dzień są zamknięte. Następnie schodząc w dół nawiedziliśmy kościół Dominus Flevit (Pan zapłakał). Jest to kościół w kształcie odwróconej łzy, którego rogi ścian zwieńczono czterema dzbanami do zbierania łez. W ten sposób nawiązano do wydarzenia, gdy to Jezus w Niedzielę Palmową schodził z Góry Oliwnej i zapłakał nad losem Jerozolimy. Schodząc dalej wstępujemy do kościoła Grobu Najświętszej Maryi Panny. Wielu twierdzi, że w dolinie Cedronu znajduje się historyczny grób matki Jezusa, Maryi, która dopiero po śmierci została zabrana do nieba. Inni twierdzą, że jednak Maryja zasnęła na Górze Syjonu, którą nawiedzimy w godzinach popołudniowych. Miejsce jest ciekawe, bo schodzi się w głąb kościoła po kamiennych schodach niczym do podziemi. Do ścian kościoła przylega Grota Pojmania Jezusa –  Getsemani. Po krótkiej modlitwie przechodzimy do Bazyliki Agonii (Kościoła Wszystkich Narodów), która upamiętnia miejsce, w którym Jezus modlił się tuż przed pojmaniem. Obok Kościoła na niewielkim skrawku ziemi znajduje się gaj oliwny z wiekowymi oliwkami, które mogą pamiętać czasy Jezusa. Być może to przy jednej z nich modlił się nasz Pan. Z Doliny Cedronu przejechaliśmy na jeden z punktów widokowych, aby już z innej perspektywy podziwiać panoramę Jerozolimy.

Kościół Grobu Najświętszej Marii Panny

Grób Najświętszej Marii Panny

Bazylika Agonii – Kościół Wszystkich Narodów

Grota Getsemani

Ogród Oliwny

Jerozolima – życie codzienne

Po dosyć intensywnym
przedpołudniu, skorzystaliśmy z chwili czasu wolnego.

            Dla osoby takiej jak ja, ciekawej życia codziennego mieszkańców, to idealny moment na zaszycie się w wąskie uliczki miasta i obserwowanie codzienności. Chłonęłam zapachy kuchni arabskiej i żydowskiej, wydobywające się z małych restauracji. Obserwowałam małe dzieci biegające po wąskich uliczkach, jak i te spieszące na zajęcia w szkole. Wszystko to było tak inne niż nasza polska codzienność … I unoszące się w powietrzu zapachy przypraw orientalnych w dzielnicy arabskiej … 

Pieczywo i inne specjały 🙂

Co krok spotykamy takie małe stragany z owocami, gdzie można napić się soku dopiero co wyciśniętego ze świeżych owoców

Jedna z uliczek Starej Jerozolimy

Na targu w Jerozolimie kupisz wszystko …

Ten klimat, te kolory … miasto tętniące życiem

Po przerwie nawiedziliśmy Ścianę Północną zwaną Ścianą Płaczu, jedyną zachowaną do dnia dzisiejszego pozostałość Świątyni Jerozolimskiej. W chwili obecnej jest to najświętsze miejsce judaizmu. Mogliśmy również pomodlić się chwilę w tym miejscu. Mężczyźni po swojej wydzielonej stronie, kobiety po swojej.

Ściana Północna, popularnie nazywana Ścianą Płaczu

Uderzyło mnie to, że kobiety modlą się w idealnej ciszy, czytając Torę; mężczyźni śpiewają, czytają na głos Święte Pisma i zanoszą głośne modlitwy przed Oblicze Najwyższego.

Uliczkami Starej Jerozolimy przeszliśmy do kościoła św. Piotra In Gallicantu, położonego w niewielkiej dolinie na zboczu Wzgórza Świątynnego. Prawdopodobnie kościół stoi na miejscu domu najwyższego kapłana Kajfasza, do którego zaprowadzono pojmanego Jezusa. To tu Piotr miał się trzy razy zaprzeć Jezusa. Z tego miejsca rozciąga się wspaniały widok na Miasto Dawida wraz z otaczającymi je terenami. Stąd też schody rzymskie prowadzą do źródła Gihon, które jako jedyne zaopatrywało Jerozolimę w wodę. W podziemiach kościoła znajdują się piwnice, wykorzystywane kiedyś jako pomieszczenia do przetrzymywania więźniów. Według wszelkiego prawdopodobieństwa właśnie tam Jezus przeżył ostatnią noc swojego ziemskiego życia.

Kościół św. Piotra In Galicantu

Przechodzimy na Syjon Chrześcijaństwa. Znajduje się tu Wieczernik, grób Króla Dawida oraz Bazylika Zaśnięcia NMP. Są to miejsca niezwykłe, coraz bardziej zbliżające nas do momentu męki i śmierci naszego Pana.

Syjon Chrześcijaństwa

Figura Króla Dawida w pobliżu jego grobu

Coraz mocniej dotykamy Tajemnicy Zbawienia. Tego dnia w Wieczerniku, kapłani pielgrzymujący wraz z nami po Ziemi Świętej, odnawiają swoje przyrzeczenia kapłańskie. W momencie odnowienia przyrzeczeń, wszyscy pielgrzymi otoczyli Kapłanów swoją modlitwą, prosząc o siłę do wypełniania powierzonych im obowiązków.

Wieczernik

Wszyscy wyciągnęliśmy nad Nimi swoje dłonie w geście błogosławieństwa.

To był kolejny ważny dzień na pielgrzymim szlaku. Zmęczeni ale bogaci we wrażenia wróciliśmy na kolację. Po kolacji udaliśmy się na modlitwę do Bożego Grobu. I znowu inne wyobrażenie tego miejsca. Jakże inne od tego co zobaczyłam.

Golgota i grób Pana Jezusa znajdują się w jednej bazylice, pod dachem, tuż obok siebie. W środku miasta. Wchodząc do bazyliki czuję wspaniałą intensywną woń olejku różanego. Pisząc te słowa wciąż czuję ten zapach. To zapach olejków wylewanych każdego dnia na płytę namaszczenia – upamiętnia on przygotowanie do pogrzebu zdjętego z krzyża ciała Jezusa.

To miejsce będę odwiedzała jeszcze kilka razy podczas tej pielgrzymki.

Płyta Namaszczenia w Bazylice Bożego Grobu

Golgota

CDN …